Talia Calanthe – test talii Królestw Północy w elfim trybie sezonowym (74% zwycięstw)

talia calanthe gwint syanna roche

Koniec sezonów Elfów praktycznie już nastąpił. Nowy sezon miał mieć już właśnie dzisiaj o godzinie 10:00, co w chwili publikacji tego artykułu już się stało. Dlatego pewnie nie będziecie mogli przetestować tej tali w sezonie Elfów. Mimo wszystko zachęcamy do przeczytania artykułu gdyż sam koncept talii jest ciekawy, a test zakończył się interesującymi wynikami. Talia Calanthe, którą stworzyliśmy jest bardzo intrygująca. W sezonie Elfów tryb sezonowy polegał na skopiowaniu talii początkowej gracza, a następnie przy zagraniu karty z ręki wyciągana miała być z talii karta o takim samym koszcie werbunku. Tryb sezonowy pozwala na przetestowanie koncepcji talii, które nie koniecznie muszą sprawdzać się w klasycznym trybie rankingowym. Oprócz tego grając na trybie sezonowym gracze mają możliwość zyskiwania nagród oraz wypełniania zadań w specjalnie dedykowanym drzewku sezonowym, które trzeba zaliczyć, aby móc na drzewku przejść dalej. Tryb sezonowy to dobra odskocznia od innych zajęć w Gwincie. Każdy sezon charakteryzuje się innymi zasadami, dlatego też ciężko przewidzieć, które talie w trybie sezonowym się sprawdzą.

Co prawda sezon Elfów właśnie dobiega końca, dlatego też niedługo zmienią się zasady w trybie sezonowym, ale my chcemy jeszcze zaprezentować na łamach naszego portalu test talii Królestw Północy opartej na Królowej Calanthe, aby pokazać, że liderka ta może nie sprawdza się zawsze idealnie w trybie klasycznym, co zresztą pokazał ostatni pojedynek dowódców Krwawej Klątwy, ale w przypadku trybu sezonowego można było osiągnąć bardzo dobre wyniki. Potwierdzone zostało to w naszym teście, któremu poddaliśmy naszą autorską talię, dlatego jesteśmy winni Wam przekazanie wyników tych testów i ogólnego schematu talii.

W teście skupiliśmy się na rozgrywkach w trybie sezonowym, ze względu na idealne zasady trybu w tym miesiącu w stosunku do kart w tej talii. Dlatego też w trybie klasycznym ta talia Calanthe spisuje się dużo gorzej, co wymaga jeszcze dokładniejszej analizy i testów. Możliwe, że przetestujemy w przyszłości tą talię na trybie klasycznym, choć prawdopodobnie należy w wprowadzić w niej trochę zmian, więc będzie to nieco inna talia Calanthe. Ale w przyszłości, teraz nie przedłużając już przejdźmy do analizy.

Talia Calanthe

Karty

talia calanthe gwint

Na początku z obowiązku należy wymienić karty, które wchodzą w skład talii. W testowanej talii znalazły się następujące karty:

Dowódca:

  • Królowa Calanthe

Złote karty:

  • Vernon Roche
  • Syanna
  • Poroniec
  • Avallac’h
  • Dorregaray z Vole
  • Vandergrift
  • Król Żebrak
  • Ves
  • Vysogota z Corvo
  • Anna Stenger
  • Król Rybak
  • Czarna Rayla
  • Windhalm z Attre
  • Muzykanci z Blaviken
  • Vincent Meiss
  • Książę Vilem

Brązowe karty

  • Rycerz z Kaedwen
  • Kaedweński Setnik
  • Tridamski Piechur x2
  • Wataha x2
  • Chłopska Milicja x2
  • Widmo Czarodziejki

Talia Calanthe – sposób rozegrania

Ogólny schemat – talia Calanthe

calanthe gwint

Na pierwszy rzut oka widać, że w talii tej znajduje się duża ilość złotych kart, które znacznie przewyższają liczbę kart brązowych. Można powiedzieć, że w tej talii to jest właśnie najlepsze, szczególnie w przypadku trybu sezonowego sezonu elfów. Grając tą talią praktycznie gra się samymi złotymi kartami. Pierwszą rundę bez problemu można rozpocząć z całą złotą ręką, bez żadnej brązowej. A wiadomo zagrywając złote karty z talii również druga, automatycznie zagrywana karta jest złota. Te karty mają to do siebie, że którą by się nie zagrało każda się do czegoś przyda. Jest to bardzo ważne, bo te karty praktycznie mogą funkcjonować samodzielnie bez pomocy innych kart.

syanna gwint

Sposób rozegrania pojedynków tą talią w trybie sezonowym może być różny. W przeprowadzonym przez nas teście stosowano taktykę, która polegała na przede wszystkim na zagraniu w ostatniej rundzie, w ostatnich zagraniach kolejno Syannę, a następnie Vernona Roche’a, co powodowało, że w ostatnim ruchu zagrywaliśmy aż 6 kart, co nie jeden raz pozwoliło odwrócić losy pojedynku. Było to możliwe dzięki Syannie, która jak wiemy powtarza umiejętność rozmieszczenia kolejnej zagranej karty. Natomiast umiejętnością rozmieszczenia Roche’a jest zagranie dwóch kart z talii. Podwojenie tej umiejętności daje 4 dodatkowe karty do zagrania.

vernon roche gwint

Bardzo często wyciągnięte przez Roche’a karty z talii były kartami złotymi, których w tej talii mamy pod dostatkiem. Nie rzadko też na stole po naszej stronie znajdowały się 2 karty Syanny, gdy druga karta pojawiła się przy zagraniu innej karty z 12 punktami kosztu werbunku. Jeśli tak się stało nasz ostatni ruch dawał możliwość zagrania aż 8 kart z samej umiejętności Syanny i Roche’a. Te dwie karty stanowią właśnie podstawę tej talii. Dodatkowo karta Vernona Roche’a zagrywana była za pomocą liderki Królowej Calanthe, w wyniku czego otrzymywaliśmy jeszcze dodatkową kartę do wykończenia przeciwnika.

anna stenger gwint

Nie zawsze ten urodzaj kart się sprawdzał, żeby nie było zbyt pięknie. Limit kart w rzędzie ustawiony na liczbę 9, w przypadku gdy w trybie tym karty pojawiają się na polu gry bardzo szybko skutecznie mógł zniszczyć tą idealną taktykę. Dlatego też tą talią najlepiej się gra gdy przeciwnik silnie próbuje kontrować nas kontrować, zadając naszym jednostkom sporo obrażeń. W ten sposób rywal oczyszcza nam nasze rzędy wykorzystując swoje silne karty, które mogłyby zagrozić w dalszej części rozgrywki. Grając przeciwko innym oponentom należy uważać, by samemu się nie zablokować. Choć nawet jeśli, jakimś cudem nasze rzędy zostałyby wypełnione pozostają nam jeszcze formy biernego wzmacniania swoich kart jak i osłabiania przeciwnika. Mowa tutaj o Annie Stenger, która umieszczona pomiędzy dwóch Tridamskich Piechurów, stanowi choć minimalną formę zyskiwania punktów bez konieczności wykładania kart. Annę można “uruchomić” wykorzystując obecną w talii Chłopską Milicję. Choć w tym zadaniu lepiej spełnia się Vysogota z Corvo, który w tym trybie rozgrywki, gdzie karty sypią się gęsto zyskuje ładunki w iście ekspresowym tempie, które w formie wzmocnienia można przekazywać Annie, co uniemożliwi rywalowi jej “wyłączenie”.

vysogota z corvo gwint

Vysogota to też dobra opcja na wzmocnienie naszych kluczowych kart tak aby przeciwnik zbyt łatwo nie mógł ich usunąć. Należy przy tym uważać, wzmocnienie karty do 8 punktów siły i więcej naraża ją na zniszczenie przez karty niszczące jednostki o tej i większej sile. Zawsze przed takim wzmocnieniem należy się upewnić czy aby rywal nie ma takiej karty w ręce, najlepiej jest to zrobić wzmacniając mniej ważną kartę. Z brązowych kart do wzmacniania posłuży nam również Kaedweński Setnik.

Runda 1 – talia Calanthe

Jeśli chodzi o pierwszą rundę tutaj jest pełna dowolność rozegrania, bo praktycznie cokolwiek będzie zagrane pozytywnie wpłynie na pojedynek. Z racji tego, że w talii znajduje się sporo złotych kart, a też rundę rozpoczyna się praktycznie z całą złotą ręką na pierwszy rzut zagrany może zostać Vandergrift lub Poroniec, który zgodnie z zasadami trybu sezonowego sezonu Elfów na stół wiele razy wyciągał siebie samego lub drugą z tych kart. A jeśli nie to zawsze mógł zostać dograny Król Żebraków lub Vysogota. Wszystkie te karty zapewniają bonusy co turę co powoduje, że możemy osiągnąć bardzo dobre tempo, za którym przeciwnicy w wielu przypadkach w czasie testów nie nadążali. Postawieni w takiej sytuacji rywale często się gubili i popełniali błędy, na przykład próbując nadrobić straty i wygrać daną rundę. Jeśli po naszej stronie znajdowała się Anna Stenger lub Poroniec to wbrew pozorom nie było łatwe. Nam pozostawało nic innego jak tylko patrzeć jak rywal męczył się, a my zyskiwali przewagę kart.

rycerz z kaedwen gwint

W pierwszej rundzie warto też użyć Króla Rybaka, który pozwoli nam dobrać w następnej rundzie interesującą nas kartę. Oczywiście naszym wyborem karty, którą przeniesiemy na szczyt powinna być Syanna, jeśli nie posiadamy jej jeszcze w ręce. Jeśli już się tam ona znajduje warto dobrać Vernona Roche’a tak, by obie te karty mieć w ręce, gdy będzie rozgrywane decydujące starcie w trzeciej rundzie. Jeśli obie kart są już w naszym posiadaniu najlepszym wyborem będzie Vysogota lub Dorregaray z Vole. Jeśli chodzi o tą drugą kartę, jest również bardzo ważna w tej tali. Z jej użyciem warto poczekać aż rywal wyciągnie ze swojej talii kluczową kartę dla swojej taktyki i ją właśnie zablokować. Nawet jeśli się nie uda to nie trzeba się martwić, ta talia Calanthe sama w sobie generuje bardzo dużą liczbę punktów. Jeśli któraś karta rywala mogłaby się groźnie rozwinąć warto rozważyć użycie Czarnej Rayli w celu jej wyeliminowania. Praktycznie wszystkie karty w talii to karty ludzi, dlatego Rayla często potrafi zranić bardzo dotkliwie. W pierwszej rundzie przede wszystkim trzeba reagować na to co dzieje się na polu gry, można również trochę odchudzić talię z kart brązowych. Jeśli z talii zostanie wyciągnięty Rycerz z Kaedwen, zyskamy na nim aż 8 punktów, czyli całkiem sporo jak na brązową kartę. Jeśli zaczynamy rozgrywkę kartę Przewagi Taktycznej warto wykorzystać wzmacniając Annę Stenger, by zyskiwać dodatkowe punkty. Pierwszą rundę dobrze jest wygrać, wtedy będziemy mogli skupić się już tylko na finalnej rozgrywce w trzeciej rundzie. Należy jednak uważać, żeby chęć zwycięstwa nie przesłoniła nam rozumu i nie dać wrogowi przewagi kart większej niż 1. Koniecznie trzeba utrzymywać naszą punktację blisko punktów rywala, w innym przypadku w trybie sezonowym dogonienie rywala może okazać się niemożliwe, a nawet zgubne. Jeśli niemożliwe jest wygranie pierwszej rundy można ją oddać rywalowi gdy mamy ciągle jedną kartę od rywala więcej, jeśli nie mamy to prawdopodobnie coś zepsuliśmy i jeśli spasujemy wygranie rozgrywki może być ciężkie.

Runda 2 – talia Calanthe

Jeśli udało nam się wygrać pierwszą rundę to najlepszym podejściem do drugiej będzie jej spasowanie, oczywiście wtedy gdy po pierwszej rundzie mamy stratę jednej karty do rywala. W trzeciej rundzie powinniśmy wykończyć wroga i to my będziemy mieć ostatni ruch. W przypadku gdy to rywal wygrał pierwszą część, należy liczyć, że przeciwnik w drugiej od razu spasuje. Wtedy warto zagrać Muzykantów z Blaviken, mamy 25% szans, że otrzymają wytrzymałość i wzmocnią nas w decydującej rundzie. Jeśli nie mamy ich w ręce można zastosować Króla Rybaka, by wybrać kartę, którą chcemy w ręce albo też zagrać którąś z brązowych jednostek.

W trzeciej rundzie jak to już zostało wcześniej napisane skupiamy się na zagraniu na końcu Syanny i Vernona Roche’a, przy czym Vernona zagrywany Królową Calanthe na koniec gry, wcześniej uruchamiając umiejętność Syanny. Z racji tego, że Syanna jest tu kluczowa, warto przed jej zagraniem, umieścić na polu bitwy Avallac’ha, a następnie za jego pomocą nadać jej odporność.

W talii znajduje się dwóch szpiegów: Książę Vilem i Vernon Roche. Ich zagranie to również dla nas korzyść podwójna. Otrzymujemy karty, ale również wypełniamy rzędy przeciwnika, co przy tylu kartach ile pojawia się na polu gry w tym trybie sezonowym może spowodować, że zostanie on przez nas zablokowany, co miało miejsce wiele razy podczas testów. Warto o tym pamiętać wykorzystując umiejętność np.: Vandergrifta, by nie usuwać ze strony przeciwnika kart o sile 1. Tak samo z Ves, która może posłużyć do usuwania tylko poważnych zagrożeń, a także z Czarną Raylą.

Tak prezentuje się ogólny zarys taktyki jaka była stosowana podczas gry tą talią w trybie sezonowym w Sezonie Elfów. Ta talia Calanthe sprawdziła się idealnie w tym trybie i udało nam się osiągnąć dobry stosunek wygranych meczy do przegranych, a same rozgrywki były bardzo przyjemne i dawały dużo zabawy.

Poniżej prezentujemy szczegółowe rezultaty osiągnięte tą talią w trybie sezonowym w sezonie elfów.

Talia Calanthe – wyniki

Ogólne wyniki prezentują się następująco:

talia calanthe gwint talie

Jak możecie zobaczyć na powyższej grafice ogólny procent wygranych ze wszystkich rozegranych gier, których było łącznie 35, wyniósł 74% w trybie sezonowym sezonu elfów. To bardzo dobry wynik, praktycznie 3 na 4 gry kończyły się naszym zwycięstwem podczas testu. Według nas nie można oczekiwać więcej, każda gra jest inna i czasami małe detale decydowały o wygranej lub zwycięstwie. Calanthe jak na liderkę, która w ostatnim pojedynku dowódców Krwawej Klątwy nie cieszyła się znacznym poparciem w tej talii i trybie sezonowym zdała egzamin. Jak można również zauważyć 3 frakcje, z którymi rozegranych zostało najwięcej pojedynków: Nilfgaard, Scoia’tael oraz Potwory, procent zwycięstw właśnie z tymi nacjami jest wysoki, ponad 70% co potwierdza, że te zwycięstwa nie są przypadkowe. W przypadku Skellige i Królestw Północy liczba rozegranych pojedynków jest mniejsza przez co nie można jednoznacznie stwierdzić jak zmieniłby się win rate przy rozegraniu większej ilości meczy. Procent wygranych z tymi frakcjami jest mniejszy, ale ciągle nie spada poniżej 50%.

Talia Calanthe idealnie sprawdziła się w trybie sezonowym, jej siłą wynika chyba przede wszystkim z uniwersalności kart i dużej ich liczbie o złotym zabarwieniu, które można stosować na różne sposoby. 74% zwycięstw to wynik, który mógł zapewnić spory zysk z nagród, które otrzymujemy za wygrane pojedynki.

W Królowej Calanthe jak i całych Królestwach Północy drzemie bardzo duży potencjał, który jeszcze chyba nie do końca został odkryty, a pozwoli na osiągnięcie dobrego wyniku w klasycznym trybie rankingowym.

Poniżej znajduje się bardziej szczegółowe zestawienie wyników rozegranych pojedynków z podziałem na frakcje i dowódców przeciwnika przeciw, któremu toczyła się gra.

Królestwa Północy

talia calanthe tabela królestwa

Z Królestwami Północy została rozegrana najmniejsza ilość pojedynków, bo tylko 3. Z tego też powodu trudno określić skuteczność talii przeciwko tej frakcji. Z 3 pojedynków 2 zostały wygrane: z taliami Henselta i Demawenda, natomiast 1 przegrany z Foltestem.

Win rate: 67%

Nilfgaard

talia calanthe tabela nilfgaard

W przypadku Nilfgaardu praktycznie żaden z liderów nie stanowił dla tej talii problemu oprócz Anny Henrietty, która ogólnie jest bardzo silna co przekłada się też na jej popularność, dlatego też spośród liderów Nilfgaardu rozegraliśmy z nią najwięcej meczy. Tylko połowę z nich udało się wygrać co nie jest takim złym wynikiem. Reszta liderów poddała się łatwo naszej talii. Nawet Uzurpator, wyłączający umiejętność Królowej Calanthe nie stanowił przeszkody co znaczy, że nawet bez lidera ta talia jest silna. Procent wygranych z Nilfgaardem wyniósł 78, co stanowi solidny wynik.

Win rate: 78%

Potwory

talia calanthe tabela potwory

Potwory to frakcja, z którą udało osiągnąć się nam najlepszy wynik pod kątem procentu wygranych. Praktycznie każdy mecz kończył się naszym zwycięstwem niezależnie od lidera przeciwnika. Drobne problemy jeden raz sprawił Duch Lasu, gdzie gra skończyła się minimalną różnicą punktową. Niestety nie dane nam było zagrać z Dettlaffem co jest nieco dziwne zważając na jego dużą popularność po premierze Krwawej Klątwy. Wygrane w 7 pojedynkach zaowocowało 88% zwycięstw z frakcją Potwory.

Win rate: 88%

Scoia’tael

talia calanthe tabela scoiatael

Scoia’tael również gładko poddało się naszej talii, choć win rate jest niższy od ogólnego tej talii. Wszystko za sprawą Dany Meadbh, która po premierze dodatku jest sprawnie funkcjonującym liderem, która świetnie współgra z kartami Scoia’tael. W jej przypadku zaliczone zostały 2 porażki. Natomiast całkowita dominacja została potwierdzona nad Eithne, która nie mogła dorównać naszej talii i jej tempa. Grając przeciwko niej można było mieć wrażenie, że jej umiejętność i ogólna siła odstaje od reszty co pozwoliło na jej 3 krotne pokonanie. Filavandrel w pewnym momencie również spowodował problemy, co przejawiło się w jednej przegranej, nie udało powstrzymać się wzmacniających elfów.

Win rate: 73%

Skellige

talia calanthe tabela skellige

W przypadku Skellige podobnie jak z Królestwami Północy, udało się rozegrać tylko 4 mecze, dlatego ciężko mówić o skuteczności tej talii, gdyż nie ma wystarczających danych do tego. Podczas testu udało się wygrać tylko 2 razy z Branem i Crachem, natomiast porażki zostały zaliczone również z Branem oraz Svalblodem. Jedyne co można jeszcze dodać to to, że gra tą talię przeciw Skellige była bardzo ciężka.

Win rate: 50%

Podsumowanie – talia Calanthe

Jak widać, ta nasza autorska talia Calanthe świetnie spisała się w trybie sezonowym Sezonu Elfów. Osiągając ogólny win rate na poziomie 74% można z całą stanowczością powiedzieć, że jest to talia mogąca konkurować z innymi. Jej umiejętności zostały przetestowane wyłącznie w trybie sezonowym. Zaznaczamy to jeszcze raz, że wyniki testu dotyczą tylko trybu sezonowego w sezonie Elfów. W klasycznym trybie rankingowym talia może się już nie sprawdzić. Z racji tego, że elfi tryb sezonowy kończy się już dzisiaj prawdopodobnie nie zdążycie już jej przetestować, ale i tak zdecydowaliśmy się opublikować wyniki testu, by pokazać, że Królowa Calanthe również jest dobrym liderem. W nowym sezonie zmienią się zasady trybu sezonowego, ale kto wie może tam też będzie dobrze funkcjonować, będziemy mieli na to uwagę, Wy również możecie to sprawdzić. Nie wykluczone też, że przetestujemy tą talię również w trybie klasycznym, ale wtedy konieczne będzie wprowadzenie w niej kilku zmian, a teraz zachęcamy Was do samodzielnego modyfikowania tej talii i testowania w różnych trybach i podzieleniem się swoimi spostrzeżeniami i opiniami w komentarzach poniżej. Może i Wam talia Calanthe się spodoba i zaczniecie nią grać. Jeśli również macie jakąś talię, którą chcecie byśmy przetestowali wyślijcie nam ją na nasz adres e-mail, który znajdziecie w zakładce “Kontakt” na naszej stronie. Dzięki za przeczytanie naszego testu!


Jesteś fanem Wiedźmina?

Jeśli jesteś fanem uniwersum Wiedźmina na pewno zainteresują Cię wiedźmińskie puzzle z najnowszej serii, widnieją na nich wizerunki postaci ze świata Wiedźmina. Mówiąc ściślej, na puzzlach możemy podziwiać grafiki identyczne jak te w Gwincie.

Poniżej możecie sprawdzić oferty puzzli z serii 1. w atrakcyjnych cenach (na prawdę warto!):

A niżej wiedźmińskie puzzle z serii 2. w atrakcyjnych cenach:

Ten post został przeczytany już 240 razy!